|
keep smiling za kuloodporną szybą
poniedziałek, 08 lutego 2010
Napiwki
Dlaczego klienci nie dają kasjerom w kantorach napiwków? W czym jestesmy od kelnerów, którzy zwyczajowo przytulaja 10-15% rachunku ? A przy tym gdy nikt nie widzi plują do kawy. Nie chce 10-15 %. Wystarczą mi końcówki. 1, 2, 3 złote...Przy minimum 30 klientach dziennie byłaby niezła sumka. Przecież musze wysłuchiwać ich upierdliwych tekstów, muszę sie do nich usmiechać i z nimi dyskutować... Napiwek to idealny dodatek za szkoddliwe warunki pracy. Przez te wszystkie lata odłozyłbym sobie niezła sumke na psychoanalityka...
poniedziałek, 01 lutego 2010
Telepatę w kantorze pilnie zatrudnimy
Pierwsza klientka w poniedziałkowy ranek (czyli przed chwilą) -Od soboty spadło ? -Nie wiem czy spadło, bo nie wiem co ma pani na myśli... Pierwsza klientka w poniedziałkowy ranek podnosząc głos: -Miły to pan nie jest !!!! -Noooo, i w dodatku nie jestem telepatą.... Pizgnęła drzwiami i poszła. A ja nadal nie wiem o którą walutę pytała.
piątek, 22 stycznia 2010
Niedoceniony nieoceniony
Wreszcie na zaległym urlopie. W zeszłym roku z pewnych powodów, na prośbę szefa, nie poszedłem na urlop w wakacje (Syniu mój był zawiedziony) i zasuwałem wszystkie soboty. W nadziei , ze przełozy sie to jakoś finansowo. Urlop w feria zaplanowałem już w listopadzie. Szef wyraził zgodę. W zeszłą srodę źle poczułęm się w kantorze-silne przeziębienie plus moje chore serce. Poprosiłem szefa o wcześniejszy urlop i od czwartku juz zaczałem się byczyć. W poniedziałek zadzwonił szef. Z prośbą o przyjście do pracy we wtorek, bo ma jakąś ważna sprawę do zzałatwienia. Odruchowo sie zgodziłem-szef się szczerze ucieszył. Gdy odłozyłem słuchawke zacząłem wreszcie myśleć: praktycznie w kazdy urlop gdy zostaje w domu szefowi coś wypada i lece na kilka godzin popracować, za ostatnie pół roku zasuwu non-stop, roczna premia wyniosła aż ....200 zł, każdy mój urlop powoduje stratę premii od zysków ( z tym sie mogę zgodzić) i premii uznaniowej( to juz mnie dotyka), te ferie obiecałem dziecku juz dawno, że nie ruszę się bez niego z domu.Szef przyzwyczaił się, ze za psie pieniądze ma mnie na każde skinienie, bo wie, że licze na jakąc podwyżkę. O nie! Koniec. Zadzwoniłem do szefa i powiedziałem, ze mam urlop i sorry ale wole posiedzieć w domu. Był w szoku, że mu odmówiłem...przecież wiesz, że drugi kasjer sobie nie poradzi-stwierdził. Wiem, pomyslałem, ale zwisa mi to totalnie. Zaczynam szukać innej roboty
wtorek, 19 stycznia 2010
Głosować !!!!
Ten blog bierze udział w konkursie Blog Roku 2009 w kategorii Ja i moje życieJeśli chcesz oddać na niego głos, wyślij SMS o treści A00614 na numer 7144. Koszt SMS, to 1,22 zł brutto
piątek, 08 stycznia 2010
Owoc żywota twego je ZUS
Miesiąc temu musiałem w ZUS złozyć pewne papiery, Nie pisze jakie, zeby nie zdradzac tajemnic firmy, zreszta to mało istotne. Pojechałem tam z wypełnionym kwitem mając nadzieje, ze formalność potrwa 5 minut. Okazało się, że muszę do tego wypełnic jeszcze drugi kwit. Dokumenty do niego miałem w kantorze tak więc musiałem znów jechac to składać na drugi dzień. I zapomniałem o tym w poczuciu dobrze spełnionego obowiazku. Do wczoraj. Wczoraj zadzwoniono do mnie z ZUS i wezwano na dzis rano. Celem anulowania dokumentu , który kazano mi wypełnić miesiąc temu. Jakaś wewnętrzna kontrola stwierdziła, że jest zupełnie niepotrzebny.
środa, 06 stycznia 2010
Słonecznikowe pola. Van Gogh tego nie namalował.
Szalony zwolennik Radia Maryja na forum o Owsiaku: Mam nadzieję ,że nie zapomniałaś o tym jak znajdowano na polach słonecznikowych u Owsiaka martwych młodych ludzi Radio Maryja wali na mózgi.
poniedziałek, 04 stycznia 2010
Tchnienie Ducha Św. 2
Przyleciał dziś ten co go Duch Św. natchnął. Jako, że nie miałem wymarzonych przez niego franków francuskich w bilonie kupił 5 EUR w banknocie. Spojrzał na euro i pyta kto to podpisał długopisem? Mówie mu ,ze nikt, ze to podpis skarbnika i jest na każdym banknocie. Stanał i próbował rozszyfrowac nazwisko skarbnika. Udało mu się. Jańczyk!! Zdolna bestia.
Tuz przed wyjściem zapytał jeszcze: Gdzie ja moge tym płacić ??
Perwers po drugiej stronie szyby
Miał rozbiegane oczka, dziwny wyraz twarzy. Od początku mi sie nie spodobał. Miał kłopoty z policzeniem 1000 swoich euro. W samych piećdziesiatkach.... 18,19,20 ufff-Niech pan to jeszcze przeleci!!
|
O autorze
Ostatnie notki
Zakładki:
Blog Roku 2009
Czytam w pracy
Gram w pracy
Oglądam w pracy
| ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||